Wszystkie »

  • Wpisów:9
  • Średnio co: 155 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:13
  • Licznik odwiedzin:3 415 / 1559 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 



Macie jakieś ulubione miejsca do oglądania zachodów słońca?

Wczoraj był zajebisty piątek. Dlaczego zajebisty? Bo miałem urodziny!
Świetna impreza w klubie (dziękówka wszystkim którzy byli <3). Najbardziej zaskoczyli mnie rodzice, wiecie co dostałem? VW Garbusa z 1992roku, żółciutkiego. Niemiec chyba pod kocem trzymał. Poprostu kopara mi opadła jak go zobaczyłem.

Lece na przejażdżkę, miłego dnia ludzie!
  • awatar Gość: weź pedale już tu nic nie pisz, bo się chce rzygać jak się czyta, przyjedź na Pragę to sobię pogadamy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witam serdecznie mordki,

Chwile nie pisałem a obiecałem sobie ,że będę pisał codziennie no cóż różnie to w życiu bywa. Okazało się ,że moja koleżanka z Lublina jest współorganizatorka jednej z wystaw źrebiąt ras zimnokrwistych wiec nie myśląc długo spakowałem walizkę i wioo! DO LUBLINA. Źrebiątka były piękne, czasem myślę długo o tym jak to by było gdybym sam kiedyś dorobił się prawdziwego konia.
Wizyty w stajni, szczotkowanie, sama jazda na koniku nie pociąga mnie zbytnio. Jego pielęgnacja, owszem. Może też i jazdę kiedyś polubię. Zawsze kiedy patrzę w oczy konia czuję pewną wieź jaka łączy nas, ludzi i konie. Przez tyle stuleci były z nami tak blisko. Ta intuicja gdzieś w nas żyje, jest głeboko już schowana. Czeka ,aż ją obudzimy.
Jak myślicie czy życie kiedyś z konikami było lepsze? Jaki to byłby piękny widok zobaczyć ulicę pełna dorożek ciągniętych równiutko przez konie, usłyszeć stuk kopyt o drobno wyłożoną kamieniami drogę. Tak.. Historia ,może płata figle. Kiedyś wychodząc zza rogu ujrzę taką scenę ,może. A dziś wstając rano zaparzyłem sobie kawkę i zabrałem się do obróbki zdjęć z wystawy. Trzymajcie się cieplutko kochani!
 

 
Od rana na kawie...




a Wy jaką pijecie? Latte, cappuccino, frappe?
Znacie jakieś dobre, ciche kawiarnie w Warszawie godne polecenia?


Pogoda dzisiaj trochę zepsuła mi plany. Chciałem iść na spacer z Moppym, moim Harrierem, ale nie chce mu chlapać futerka w kałużach.
Postanowiłem że idę dziś na zakupy, muszę kupić jakiś ciepły sweter. Doradzicie coś?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
byc wolnym tak jak te koniki... ehhh
 

 
Pisze ten wpis już drugi raz!

Siedząc rano przy sniadaniu, które składało się jajek na twardo, tostów z serem i kabanosków z wieprzowiną zacząłem zastanawiać się nad tym jak to byłoby gdyby to nie świenie a ludzi przerabiali by na takie właśnie kabanoski. Jeszcze tak dawno temu oglądałem film o tym jak zwierzęta są traktowane przez hodowców. Swinie, gęsi, kurczaki itd. Tak wiadomo jest to straszne, ale myśląc o tym postawiłęm siebie w miejscu swini. Przed oczami widziałem jak taplam się w blocie razem i innymi świniami i żre to samo gówno dzień po dniu, a na widok człowieka z siekierą uciekam w najciemniejszy kąt hangaru.
To musi być straszne, fakt ten jednak przestaje być aż taki straszny gdy pomyśli się ze świnie nie mają aż takiej świadomości wlasnego istnienia, co nie oznacza, że mniej czują ból, wprost przeciwnie. Na co chciałem zwrócić uwagę to fakt, iż człowiek bez wolnośći przestaje być czlowiekiem. To wolność definiuje dziś cywilizację zachodnią. Zauważyłem, że każda patologia społeczna, karana jest odebraniem wolności tzn, odebraniem człowieczeństwa. Osoba bez poczucia wolnośći czuje się jak świnia w kojcu czekająca na śmierć. Tylko to jej zostało.
Ta myśl nadała mi trochę inny pogląd na osoby przebywające w zakłądach karnych i pobłażliwe spojrzenie na to co tam się dzieje. Ludzie, którzy zostali pozbawieni wolności tracąc człowieczeństwo, tracą siebie. Jak więc patrzeć na świat wschodu? W Chinach otwierają fabryki, w których ludzie sa hodowani na maszyny do składania żelazek. Nigdy nie dajcie odebrać sobie wolnośći!

http://www.freedomhouse.org/report/freedom-world/freedom-world-2014#.VBAwD60lg1w
 

 
Iście fenomenalny wieczór.

Byłem dziś na uczelni, wracałem do domu i pod galerią mokotów spotkałem M. M to moja koleżanka z czasów liceum. Po krótkiej pogawędce okazało się że idzie kupić spódniczkę. Postanowiłem jej towarzyszyć.
Poszliśmy razem do H&M, M złapała kieckę z wieszaka po czym rzuciła do mnie: "Chodź, zobaczymy czy na pewno pasuje" po czym udaliśmy się do przymierzalni.
Na początku czekałem po drugiej stronie aż M założy nowe ubranie. Po chwili powiedziała że już jest gotowa i żebym wszedł ją ocenić. Zaniemówiłem...
Spódniczka była bardzo krótka, idealnie odsłaniała jaj uda. Nie mogłem się oprzeć, położyłem rękę na jej biodrze i powiedziałem że wygląda nieziemsko.
W tym momencie ponownie odebrało mi mowe. W chwili kiedy ja trzymałem swoją dłoń na jej biodrze, ona złapała mnie za krocze i tajemniczo się uśmiechnęła. Zastanowienie nie trwało długo. Niemal natychmiast zacząłem ją całować, a jej spódniczka w sekundę spadła na ziemie. Podniosłem M, oparłem o ściane, a ona oplotła mnie swoimi opalonymi, gładkimi nogami. Zaczęliśmy się kochać. Nie był to najdłuższy sex, bo trwał tylko kilka minut, ale był wyjątkowy i namiętny.
Po wszystkim wyszliśmy z przymierzalni, M kupiła spódniczkę i po kilku chwilach rozeszliśmy się, każdy w swoją stronę. Na pożegnanie dostałem całusa w policzek i tym samym się odwdzięczyłem.

Takie dni mogłyby być codziennie
 

 
Dziś miałem jeden z tych dobrych dni,w kórych nie wstaje rano z bólem pleców. Od dluższego czasu zastanawia mnie sens mojego życia. Czas pędzi coraz szybciej, gdy cofnę się do czasów mojego dzieciństwa... pamiętam jak zrywałem kwiaty z moją mamą na łące. Czas wtedy nie miał dla mnie znaczenia, dziś jest moim największym wrogiem. When Will be forever young? Ladies, Gentelmen.
Po dzisiejszej nocy czuję się megadołądowany pozytywną energią.

M.Rocus
"Przystań"

"Idąc przez siebie,
żyjąc na ziemi,
zatrzymasz sie tu.
Obok mnie staniesz,
a patrząc mi w oczy,
nagle zabłądzisz.
Znów łzę zobaczę,
na twojej skórze,
powiem Ci że,
to tylko sen.
To nie ja.
Bo ja już duch."

Co mogbyłm dziś zjeść na obiad?
#facepalm
  • awatar Pearlita: Każdego czasem nachodzą podobne refleksje i zaczyna tęsknic za czasami beztroskiego dzieciństwa :)
  • awatar ParanoidLove: fajny cytat :)
  • awatar Panna_Pieczarka: staramy się uważać.. gorzej z realizacją :Du Mi czas zaczął uciekać jakoś po 18.. ciągle pamiętam osiemnastkę, a tu 4 miesiące temu 22 stukło.. ni się obejrzę a będę dzieci do szkoły prowadzić. Przeraża mnie to.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
jest 01:25 siedzę wyjebany na piracetamie i acodinie.
Nie wiem co się dzieje powowoli wiotczeje mi ciało. Wszystko staneło w miejscu a ja już nie mogę osądzać siebie. Wszystko jebneło raz a pożadnie.Stop klatka. W mojej głowie robi się przester. A ty jeśli jesteś bez winy pierwszy rzuć kamieniem. Jestem ciągiem Fibonacciego pierwszy.
 

 
W sumie to nie wiem od czego mam zacząć, za oknem pada deszcz a ja mam w głowie tysiące myśli,setki pytań bez odpowiedzi, z którymi nie wiem co począć. Ukojenie na chwile daję mi łyk zimnej whisky z lodem od mojego kochanego R. Czas zacząc, czas pisać. Osobiśćie uważam tego bloga, jako sposób na otworzenie się na świat, tak ten brzydki brutalny świat...
Muszę jeszcze poczekać, jeszcze chwilę, aż będę gotów.